Masz w domu wysokie progi, których Twój stary robot nie jest w stanie pokonać, albo grube dywany, które zawsze kończą mokre po mopowaniu? Roborock Saros 20 rozwiązuje te problemy dzięki unikalnemu systemowi „nóg” i potężnej sile ssania 36 000 Pa, sprawiając, że sprzątanie staje się właściwie bezobsługowe nawet w najbardziej wymagających wnętrzach. Testowaliśmy to urządzenie przez dwa tygodnie – oto jak sprawuje się w praktyce.
Specyfikacja techniczna Roborock Saros 20
* Wymiary robota: 350 x 353 x 79,8 mm
* Moc ssania: 36 000 Pa
* Sprzątanie: Szczotka Duodivide i zakrzywiona szczotka boczna FlexiArm
* Nawigacja: Laser 3D z ToD, kamera RGB, StarSight 2.0 i Adaptilift 3.0 (progi do 8,8 cm)
* Mopowanie: Wibracje 220 obr./min, nacisk do 13N
* Pojemność zbiorników: Kurz (2,5 l), czysta woda (4 l), brudna woda (3,5 l)
* Bateria: Do 4 godzin pracy (6 400 mAh), szybkie ładowanie
* Dodatki: Mycie mopa w 100 stopniach Celsjusza, suszenie ciepłym powietrzem, asystent głosowy Rocky, wsparcie Matter
* Cena: Ok. 1 499 euro
Design coraz bardziej minimalistyczny
Szczerze mówiąc, Roborock najwyraźniej polubił dodawanie „kończyn” swoim urządzeniom. Nowy model Saros 20 wygląda jednak znacznie bardziej dyskretnie niż jego poprzednicy. Firma zrezygnowała z błyszczącego wykończenia na rzecz eleganckiego, czarnego matu, który znacznie lepiej znosi codzienne użytkowanie.
Wizualnie robot stał się mniejszy i niższy. Jak to możliwe? Roborock usunął charakterystyczną „wieżyczkę” laserową (LiDAR), integrując system czujników bezpośrednio w obudowie. Dzięki temu urządzenie ma zaledwie niecałe 8 cm wysokości, co pozwala mu bez problemu wjechać pod większość mebli, gdzie kurz zazwyczaj czuje się najbezpieczniej.
Nawigacja: „terenowy” to może za dużo powiedziane
System nawigacji StarSight 2.0 łączy LiDAR z kamerą RGB i sztuczną inteligencją. W praktyce mój 70-metrowy apartament robot zmapował i posprzątał w mniej niż 40 minut. Co ciekawe, system Adaptilift 3.0 obiecuje pokonywanie przeszkód o wysokości do 8,8 cm. Brzmi imponująco, prawda?
Tutaj pojawia się jednak „mały druk”. Robot nie wjedzie po schodach. Te 8,8 cm to suma dwóch mniejszych uskoków (np. 4,5 cm + 4 cm). W moich testach robot świetnie radził sobie z kablami i butami, ale przy testowym, 4-centymetrowym progu potrzebował sporo miejsca na manewrowanie. To raczej solidny SUV niż auto terenowe 4×4, ale i tak bije na głowę standardową konkurencję, która poddaje się przy 2 cm.
Sprzątanie: ocena celująca za mopowanie i dywany
Jeśli chodzi o czystą moc, 36 000 Pa robi wrażenie. Robot wciąga praktycznie wszystko – od okruchów po drobne elementy montażowe. Jeśli masz w domu dywany, Roborock Saros 20 automatycznie zwiększa moc do maksimum i unosi mopy, aby ich nie zamoczyć.
Zastanawiałeś się kiedyś, czy robot może zastąpić mopa? Saros 20 jest blisko. Dzięki obrotowym mopom i systemowi dozowania detergentu, podłoga po sprzątaniu jest lśniąca. Co więcej, po zakończeniu pracy robot wraca do bazy, gdzie mopy są myte w wodzie o temperaturze 100 stopni Celsjusza. To gwarancja higieny, której nie zapewni Ci żaden klasyczny robot bez stacji dokującej.
Autonomia na długo
Producent deklaruje do 4 godzin pracy na jednym ładowaniu. W trybie maksymalnej mocy, po 30 minutach intensywnego sprzątania, robot zużył około 26% baterii. Oznacza to, że bez problemu posprząta dom o powierzchni ponad 150-200 metrów kwadratowych na jednym cyklu. Jeśli jednak zabraknie mu energii, sam wróci do bazy, podładuje się i dokończy pracę tam, gdzie przerwał.
Aplikacja: wyczerpująca i inteligentna
Dla fanów technologii aplikacja Roborock to prawdziwy plac zabaw. Możesz ustawić kolejność sprzątania pokoi, zdefiniować strefy, gdzie robot ma nie wjeżdżać, a nawet… przeprowadzić wideorozmowę przez kamerę robota. Właściwie, funkcja „zdalnie sterowanego samochodu” z podglądem na żywo to świetny sposób, by sprawdzić, co robią Twoje zwierzaki, gdy nie ma Cię w domu.
Minimum konserwacji
Dzięki stacji RockDock, Twoja rola ogranicza się do minimum. Robot sam opróżnia kurz, uzupełnia wodę i myje mopy. Worek na kurz wystarcza na wiele tygodni, a Ty musisz jedynie pamiętać o dolewaniu czystej wody i wylewaniu brudnej. To idealne rozwiązanie dla alergików, ponieważ kontakt z kurzem podczas opróżniania zbiornika jest praktycznie zerowy.
Roborock Saros 20: opinia
Roborock Saros 20 to bez wątpienia jeden z najbardziej zaawansowanych robotów na rynku. Jego system wspinaczkowy i ogromna moc ssania sprawiają, że to najlepszy wybór dla domów z dużą ilością dywanów i progów.
Choć cena w okolicach 1 500 euro może wydawać się wysoka, otrzymujesz urządzenie, które faktycznie eliminuje konieczność ręcznego sprzątania. Jeśli szukasz robota, który nie utknie na pierwszej lepszej przeszkodzie i zadba o sterylną czystość podłóg, Saros 20 jest propozycją wartą każdej złotówki. Zapisz ten przewodnik na później, by wrócić do niego przed zakupem.




